Naszym dzieciom.


14 paź 2014

Siedem słoni

Kiedy trafiliśmy na wiersz Heleny Bechlerowej Siedem słoni, całkowicie potwierdziła się teza K., że słonie mogą być kolorowe. Czytaliśmy więc z uśmiechem:

Siedem słoni - małe, duże,
słonie w gwiazdy, słonie w róże.
Wszystkie słonie z pięknych bajek,
wszystkie z zaklętego kraju.
Każdy w innym jest kolorze,
każdy szczęście przynieść może.

Tego z gwiazdą nad oczami
podaruję naszej pani.
Ten ma złote uszy oba,
będzie mamie się podobał.
Babci dam żółtego w groszki,
biały słoń dla pani z kiosku.

W kwiatki małe dwa słoniki - 
dla Teresy i Moniki.
A najmniejszy, ten wesoły,
co ma uszy jak kłapouch,
gruby taki i pękaty - 
dla złośnicy Honoraty.
Niech go z sobą nosi wszędzie,
to nareszcie śmiać się będzie!

Wierszyk pochodzi ze zbioru pt. Poziomkowy kraj, wydanego przez Naszą Księgarnię (wyd. I,1970).

Zasługuje na osobny wpis ze względu na bajeczną treść zilustrowaną przez Józefa Wilkonia.


Minęło od tej lektury chwil mało-wiele, aż mama się zorganizowała i swemu najukochańszemu przedszkolakowi uszyła rzecz tak niezbędną, jak worek na kapcie. Tkaninę wybierał K. samodzielnie :) Tym samym mówimy: NIE dla przesądów, TAK dla szczęśliwego uśmiechu! Pomogą nam w tym wesołe słoniątka z uszami, albo jak kto woli z trąbą, do góry!


Dla wszystkich, szczególnie związanych z dzisiejszym Świętem Edukacji Narodowej, tych małych i tych dużych "dzieci" życzymy dużo pogody ducha, cierpliwości i wytrwałości w poznawaniu się nawzajem i wspólnemu odkrywaniu pasji i świata wiedzy. Pozdrowienia z Chatki na sowich nóżkach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz