Naszym dzieciom.


13 lip 2018

Letnie aktywności - co w Chacie piszczy


Miesiąc czerwiec wniósł do Chatki dziecięce nawoływania do zabaw, o których nam się nie śniło. Lekkie pomysły, chwile należące do najlepszych. Radość. Spontaniczność. Koniec roku szkolnego. Krótkie wycieczki i frajdę murowaną. 
Podobnie pierwsze dwa tygodnie lipca. Raz wspólnie, czasem oddzielnie, to znów bez asysty aparatu czy telefonu, a wszystko w przestrzeni zwanej rodziną. Tak, to zdecydowanie to, co najlepsze, te dzieciaki, które:



















21 cze 2018

Czytam las - Zaproś książkę do lasu WIOSNĄ!

Witamy dzisiaj kalendarzowe lato, choć ono, można powiedzieć, już w pełni obecnie. Pora na podsumowanie wydarzeń wiosennych, które miały miejsce w ramach  naszego projektu Czytam las! - Zaproś książę do lasu! 


W marcu zaprosiliśmy Was do czytania na łonie natury, doboru lektur dostarczających nam solidnej porcji relaksu, do przybliżania dzieciom leśnej przyrody, najlepiej w przy otwartym umyśle i sercu - w otoczeniu jej samej. 
Cieszę się, że pomysł spotkał się z odzewem i kilka osób zechciało się do nas przyłączyć. Dziękuję za miłe maile. 
Na jak różne sposoby można Czytać las przekonacie się zaglądając do poniższego zestawienia wpisów oraz odwiedzając blogi uczestników projektu. Do czego gorąco namawiam!
Warto wymieniać się świeżym spojrzeniem, odkrywczą zabawą i lekturą.





















Blog Chatka na sowich nóżkach



Las woła nas także latem! Jeśli nie zrealizowaliście dotąd celu Waszej leśno-literackiej wyprawy, to nic straconego. Możecie dołączyć w każdej chwili, chętnie opowiemy innym zarówno o Waszych czytelniczych inspiracjach, leśnych zabawach i działaniach przyrodniczych.  Zapraszamy do projektu!

Las kusi nie tylko pachnącym igliwiem, niezgłębioną ciszą czy możliwością odpoczynku na świeżym powietrzu. W szczególności spotkanie z lasem, to próba odszyfrowania jego tajemniczych znaków, zgłębienia języka, którym on do nas przemawia i nawiązania z nim indywidualnej więzi. 

                             kochana sister :) Park Narodowy Sekwoi 2017
                                 dziękujemy cioci za niesamowite fotki:)

Czy jeszcze wiesz co to znaczy czuć na twarzy pajęczą nić, czy wiesz jak to jest czuć wilgoć znad mchów po deszczu, czy pamiętasz jeszcze gorzką woń jesiennych liści? Czy zna je Twoje dziecko? Zapraszamy na lato, jesień i zimę do projektu:)


Las zabaw/Leśne obrazki

Dwie niewielkie książeczki plus spray ochronny, małe pojemniczki dla każdego po jednym i duża dawka ciekawości, tak uzbrojeni ruszyliśmy niedzielnym popołudniem pobuszować w jagodzisku. To jedno z takich miejsc w lesie, gdzie można spróbować się zatrzymać na dłużej, jedna z takich chwil, kiedy można się całkiem zatracić w odgłosach lasu i skupić na wykonywanej czynności. Na zbieraniu jagód. Nie przypuszczałam, że dzieci tak się w to zaangażują. Najpierw trzeba wyszukać dorodne owoce spomiędzy rozległych krzewinek. Te wypatrzył tata pośród paproci. Przy tej sposobności mogliśmy poznać rośliny, które tworzą runo leśne. Zwróciliśmy uwagę, że nie w całym naszym lesie możemy  zauważyć takie same gatunki. Inaczej jest w lasku, gdzie rosną miękkie poduchy mchów, inaczej w sosnowym, całkiem suchym, borze, a jeszcze inaczej w pomieszanym lesie liściastym:)




Podczas minionych wrocławskich targów książek dla dzieci natrafiliśmy z synem na stoisko antykwaryczne, na którym znaleźliśmy m.in. pięknie zilustrowaną książeczkę o lesie. Za każdym razem oczarowują mnie takie znaleziska tak samo mocno, zwłaszcza jeśli mają do tego zjawiskowe wyklejki. 


Leśne obrazki  Janiny Antoniewicz towarzyszyły nam oczywiście na jagodowej wyprawie, lekko łapiąc na swoje kremowe karty jeszcze nieco fioletowego barwnika. Ilustracje lasu J. Makowskiego oraz króciutkie opisy leśnych siedlisk wystarczyły w sam raz, jak na możliwości percepcyjne dzieci, zostawiając jeszcze sporo niedopowiedzianego na potem.


















                              Wydawnictwo "Nasza Księgarnia" 1960, wyd. II

Po napełnieniu miseczek i brzuchów postanowiliśmy się rozdzielić - zmęczone dziewczynki z tatem pomaszerowały do babci, a syn i ja chcieliśmy jeszcze pobyć w lesie. Kiedy ja z lubością nurkowałam w jagodzisku K. oddawał się swojej ulubionej zabawie  patykami.  Totalne tu i teraz.

Takim samym podejściem do poznawania lasu i 'bycia' w nim odznacza się koncepcja książki Las zabaw Mateusza Wysockiego. Dla kogoś, kto ma ogromny apetyt na las, to trafiona pozycja, przynajmniej z dwóch powodów.
Po pierwsze, podkreśla znaczenie swobodnej eksploracji leśnego terenu, a po drugie, w sposób nienarzucający się, proponuje wykonanie około 15 prostych czynności, które scalają nas z naturą. To książka do relaksu i do brykania w stercie liści, do łowienia odgłosów i zapachów - odbierania ich wszystkimi zmysłami. Nietypowe rejestry można na koniec zanotować na zindywidualizowanej mapie, która jest dodatkiem do książki. Na pewno nie jest to książka na jedną tylko wyprawę, żeby zaliczyć i zapomnieć:)

                                          Czerwony Konik 2017, wyd. I.
                                           ilustracje Agata Królak
                     

Poszliśmy z K. w  stronę wyrębu, zobaczyć jak las sobie na nim radzi. Zbieraliśmy patyki. Przesypywaliśmy piasek w dłoniach i rysowaliśmy fale na leśnym dukcie. Oglądaliśmy wykroty i tropy. Czytaliśmy ciekawostki biologiczne ukryte w książce Wysockiego. Jedną z propozycji, aby zbudować szałas, syn zamienił na budowę ogniska, na którym wędził liście. Już same ilustracje są tak plastyczne, że zachęcają do sięgnięcia po farby i naśladowania leśnej struktury.




Las może być poetycką inspiracją, poligonem doświadczalnym i niewyczerpanym źródłem wiedzy. Te jego różne oblicza chcieliśmy ci pokazać w książce, którą trzymasz w rękach. Dołącz do naszej wyprawy i zanurz się w lesie po uszy! - tak wydawca zachęca do udziału w literacko-podróżniczej przygodzie.

Tym wpisem serdecznie zachęcamy do dzielenia się Waszymi sposobami na odkrywanie lasu w ramach projektu Czytam las - Zaproś książkę do lasu!


17 maj 2018

Co porabiają dzieciaki z Chatki, kiedy nie śpią, a matka nie nadąża? Wszystko:) Zwłaszcza, że pogoda nas rozpieszczała, że hej.
  Jak mówi L.: to jest kosmos, wiatr, emocje!
Kwiecień-maj w obiektywie, czyli co w Chacie piszczy.









1 maj 2018

Naklejkomania. Tajemnicze lasy.

Wyprawa do lasu z dziećmi może być czymś fascynującym. Może też zamienić się w przykrą wędrówkę, jeśli nie jesteśmy do niej przygotowani. Każde dziecko odmiennie reaguje na otaczające je bodźce, przejawia własne lęki i emocje z nimi związane. Czasem trzeba trochę cierpliwie poczekać aż kilkulatek nabierze osobistej motywacji, by zgłębiać leśne ścieżki i gąszcze. Inaczej możemy się wszyscy mocno zniechęcić na wspólną eksplorację.
Nam zawsze pomagał fakt, że do lasu mamy blisko, dzieci mogły ujść tyle kroków, ile im wystarczało, potem mogły zawrócić lub iść dalej. Ostatnio rodzeństwo jest coraz bardziej nastawione na jednomyślne zapuszczanie się w głąb lasu - to my ich lekko stopujemy, bo przypuszczamy, że nie pokonają drogi powrotnej z taką samą ochotą;) Prawdą jest to, że las ich pociąga.
Dzisiaj chcemy zaproponować Wam sposób, w jaki można przełamać lody i oswoić się trochę z leśnym otoczeniem, niekoniecznie wchodząc do lasu.


My po prostu, wykorzystaliśmy słoneczną niedzielę na rodzinny piknik z książką w tle:)


Najpierw poszukaliśmy dobrej miejscówki, którą okazał się brzeg naszej lokalnej rzeczki, meandrującej spokojnie pośród uprawnych pól i lasów. Nadrzeczny drzewostan z kukającą kukułką, rozległe pasy łęgowe z żurawim klangorem, zieleniejące się zboże ukrywające legowisko koziołka, to wszystko sprawiło, że chciało nam się zostać w tym miejscu na dłużej. Przenikające się ekosystemy, otwarty teren a w linii rzecznej ściana gęstego lasu na horyzoncie (za którym  zaraz niedaleko mieszka babcia - "idziemy do niej?") pozwoliły nam dokonać pełnego oglądu przestrzeni. Zauważenia jak pola i ugory zespalają się w jedną całość i zbiegają u stóp lasu; jak pojedyncze drzewa i grupy zarośli wybiegają z lasu w kierunku łagodnych rzecznych zakoli i tworzą małą, przyjazną nam oazę. Rzeczna śluza ułatwiła nam sprawę penetracji obu brzegów, a nawet nazrywania szczawiu na łące:)
Przyglądanie się lasowi z pewnego dystansu, naoczne przekonanie się o jego konturach, obrysie i znaczeniu dla całego krajobrazu mogą być pierwszym krokiem do jego zgłębienia. Jest to też fantastyczne doświadczenie przez malca multisensoryczności takiego widoku - zanim stanie nos w nos z wysmukłymi drzewami i zadrze wysoko głowę.





Dzieci były zafascynowane pięknym chrząszczem, z którym jednak obeszliśmy się dość ostrożnie.







Prawie większość z naszych domowników nosi już pierwsze oznaki wzmożonego wiosennego czasu....  i wymaga naturalnego leczenia...


Bardzo ciekawą alternatywą dla typowo leśnej wycieczki okazała się niezwykła książka z naklejkami - w sam raz dla lekkiej i niewymuszonej formuły pikniku.

     Wydawnictwo Olesiejuk 2017
                         ilustratorzy Luci Everett (Australia), Kate Sutton (Anglia), 
Candy Ng (Australia)






Książeczka jest wydana w formie broszurowej, co zachęca, by spakować ją ze sobą i korzystać z niej w celach relaksu. Jej atutem są zachwycające ilustracje lasów wraz z całą ich różnorodnością, zależnie od strefy klimatycznej, w której rosną - w swoim naturalnym środowisku. Delikatna i nieprzesycona ilustracja zaprasza, aby wejść głębiej w las i zapoznać się z jego specyfiką. Tworząc własne projekty za pomocą naklejanych detali, pomału dajemy się wciągnąć w niezwykły świat flory i fauny amazońskiej dżungli, bambusowego lasu, jabłoniowych sadów. Im chętniej wchodzimy w twórczy proces, tym więcej uruchamia się skojarzeń, a wyobraźnia przesuwa się w stronę lasu magicznego, baśniowego. Wydawca dobrze wyczuł tę atmosferę, o czym świadczą zamieszczone w książce ilustracje inspirowane lasami literackimi. Z radością i oczarowaniem odkryjemy w pewnym momencie, że jako czytelnicy znanych nam powieści, możemy współtworzyć fikcyjne lasy, mające często swoje pierwotne źródło w rodzimym otoczeniu pisarzy. Przyjemnie w ten sposób jest dać się poprowadzić przez Stumilowy Las, Las Sherwood bądź Tolkienowski Fangorn.

Dla starszych dzieci to świetne ćwiczenie manualne oraz próba cierpliwości, ponieważ niektóre naklejki są bardzo małych rozmiarów. Wydawca ostrzega oczywiście przed  małymi elementami. Za to możliwość samodzielnej kreacji wynagradza chwilowe trudności, które uczą także delikatności w obchodzeniu się z naturą. 
Co powiecie na takie spotkanie z  lasem?









Opis tej ilustracji posługuje się konwencją domku na kurzej łapce, chociaż na  samym obrazku takiego bezpośredniego przedstawienia brakuje - no to możemy je sobie nakleić z konara i liści paproci;)
                                               a tu synowski sad
                                                 
 i zimowa kraina

Dziewczyny z kolei usłały w Lesie Mgielnym barwną ścieżkę, która zaprasza Cię byś nią poszedł...


Natomiast my zapraszamy Was do udziału w projekcie Czytam las - Zaproś książkę do lasu! :)