Naszym dzieciom.


30 gru 2013

Bez nich mogłyby nie zaistnieć - Bajeczki z obrazkami


 Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1988, wyd. I

Jestem malarzem.
Od dziecka mam zwyczaj rysować lewą ręką, ale pisać nauczono mnie prawą (...) A teraz, kiedy wymyślam bajeczki, zawsze trzymam w prawej ręce pióro, a w lewej - ołówek lub pędzel. Bardzo mi tak wygodnie: moja prawa ręka pisze bajeczkę, a jednocześnie lewa rysuje do tej bajeczki wesołe, śmieszne obrazki.
Czasem bywa odwrotnie: wpierw lewa ręka rysuje obrazki, a prawa dopisuje do nich bajeczkę.Tak oto, obiema rękami, robię, co mogę, żeby i bajeczki, i rysunki dla was, moi mali przyjaciele, były wesołe i zajmujące...

Tak pisze o tej książeczce sam autor, Władimir Sutiejew, przedstawiając ją swym czytelnikom na obwolucie.
I rzeczywiście, w ilustracje Sutiejewa, pełne szczegółów i dynamiki, można wnikliwie wpatrywać się godzinami.
Niezwykłe i obrazowe są także same historyjki - szybko wpadają w ucho. Przygody małych zwierzątek opowiedziane są lekko i figlarnie. Dają się polubić każdemu, a zwłaszcza przedszkolakom. Uwagę przyciąga też inny aspekt bajeczek. Opowiastki te uczą kreatywnego myślenia. Bohaterowie potrafią błyskotliwie stworzyć z niczego "coś". Wystarczy leśny kij, łupka od orzecha czy ołówek i kartka papieru, by pobudzić wyobraźnię, zachęcić do działania. Lekturze może jednocześnie towarzyszyć liczenie, rysowanie i kolorowanie, dostrzeganie różnic i podobieństw i parę innych, wciągających zabaw.

 U nas dziś, poświąteczna relacja z udziałem jednego z opowiadań, pod tytułem Choinka.
  
Drogi Bałwanie Śniegowy,
Doręczycielu pocztowy,
List do Dziadka Mroza w lesie,
naszą prośbę mu zaniesiesz.

Dziadek Mróz przez okulary
List przeczyta ten dokładnie
I choinkę w borze starym
Znajdzie dla nas bardzo ładną.

Tę choinkę - wiesz już sam - 
Jak najprędzej przynieś nam! 






I my więc pisaliśmy list - do Świętego Mikołaja - a co w nim było, to już tylko sam Święty wie. Robiliśmy papierowe i piernikowe choinki. A biały lukier na świątecznych wypiekach zastępował nam śnieg. Na koniec zaś, zaprosiliśmy w swe progi pachnącą lasem, zieloną pannę. Radości było co niemiara.




Z takim pogodnym nastawieniem chcemy pożegnać Stary Rok i przywitać Nowy. Życzymy wszystkim, miłym gościom, aby przyniósł on spełnienie marzeń i wiarę w to, że warto marzyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz